-Nie.- zaśmiała się.
-Bo całkiem niezły, ale o czym ja myślę.- pomachałam głową.
-Dobra, możemy coś fajnego. Po ścigać się albo mogę ci w czymś pomóc bo za 2 godziny muszę biec do pracy. A nie chcę podpaść szefowi. Nie wiem ale czasami patrzą na mnie jak Polska uważaj coś ci ukradnie.- zrobiłam złą minę.
-Ale nie ważne, to co? Pomóc?
<Nathaly?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz