poniedziałek, 12 maja 2014

Od Ed'a c.d. Nathaly

- Ależ nie ma za co... A teraz zapraszam cię na kolację. - wskazałem reką stół z jedzeniem. Usiedliśmy i delektowaliśmy się smakiem owych dań. Na deser podałem szarlotkę. Po posiłku razem poszliśmy do pokoju.

< Nathaly? .>

1 komentarz:

  1. Akurat dla mnie dość istotną sprawą jest na pewno to aby za każdym razem wiedzieć czy mój samochód oby na pewno dowiezie mnie na miejsce. Jak coś to od razu mogę każdemu polecić świetną pomoc drogową https://www.pomocdrogowa.w.poznaniu.pl/oferta/ i wiem, że na nich można liczyć.

    OdpowiedzUsuń