-Dziękuję.-zachichotałam-Jesteś strasznie miły.-powiedziałam
Fabian uśmiechnął się i weszliśmy do klubu. Nie było dużo osób...5 to maksymalnie, oczywiście bez nas.
Usiadłam na kanapie w kącie i wsłuchiwałam się w grającą muzykę. Podszedł do mnie chłopak z drinkami.
-Proszę.-dodałam Fabian stawiając szklankę na stoliku.
Fab ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz