- Nie teraz - powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
Położyliśmy się spać i zasnęliśmy.
Rano obudziłam się szybciej od Ed'a. Poszłam się umyć i wróciłam z powrotem do chłopaka.
- Wstaj mój spiochu - szepnęłam kładąc się koło niego, a dłonią jeździłam po jego klacie.
< Ed ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz