- Musisz się uspokoić. Mam dla ciebie wiadomość i miałem ci o tym powiedzieć później ale cóż. Zarezerwowałem dla nas wyjazd do Paryża na tydzień. Tym razem nie wywiniesz się pracą. -uśmiechnął się - To co zadowolona?
Poczułam się jak bym rozmawiała z wybawicielem. W oczach pojawiły mi się łzy szczęścia. Przytuliłam się do niego mocno.
- Pewnie że zadowolona - powiedziałam w pełni uśmiechnięta.
Spojrzałam na chłopaka, a On otarł mi łzę z policzka. Lekko się zaśmiałam.
- Dziękuje ... - powiedziałam z uśmiechem.
< Ed ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz