poniedziałek, 5 maja 2014

Od Aki c.d. Eda

Rozejżałam się, nie była to wielo gwiazdkowa restauracja, jednak ludzie wyglądali dość schludnie. Nawet mój towarzysz. Tylko ja siedziałam w wyświechtanym podkoszulku, znoszonych bojówkach oraz obłoconych trepach. Na dodatek moje tatuaże były na wierzchu. Najzwyczajniej nie pasowałam do tego otoczenia. Dlatego też siedziałam spięta, a Ed to zauważył.
-Co taka spięta?- zapytał żartoblibie udając że nie zauwazył
-Ha ha ha- udałam śmiech.
-Spoko nie jest źle- zaśmiał się
-No, chyba tak, nie wyglądam tak jak ty- uśmiechnęłam się kąśliwie. Wtedy przyszedł kelner, zamówiłam tylko lekką zupę i lampkę wina.
-No- oparłam się na łokciach. -To może jak nie oprowadzasz to choć opowiedź mi co nie co?

<Edward?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz