poniedziałek, 5 maja 2014

Od Aki

Spojrzałam jeszcze raz na mapę aby upewnić się że dobrze jadę. Byłam już u celu. Wyjechałam z gąszczu, przejachałam przez rów i wjechałam na szutr przed jakims budynkiem. Rozejżałam sie za miejscem do parkowania zauważyłam jednak tylko jedno naprawde wąziutkie. Przydusiłam nieco gaz i z gracją oraz tumanem kurzu zaparkowałam. Zauważyłam kogoś stojącego niedaleko i patrzącego jak mój potworek zmieścił sie na miejscu dla osobówki. Uśmiechnełam się i pomachałam do owego ktosia. Niestety miejsca było tak mało że nie dało rady otworzyć drzwi, tak więc musiałam wygramolić sie przez okno na dach ubłoconego auta. Z tamtąd już zeszkoczyłam tuż przed moim obserwatorem. Następnie wyciągnełam dłon z szerokim uśmiechem w geście powitania.
-Czy to Klub Dzikiej Kobry? Właśnie przyjechałam i chciałabym się zajerestrować, a nazywam się Akiriminaja, w skróie Aki.

<Ktosiu?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz