Jechaliśmy 200km/h, Nathaly zaprowadziła mnie do miasta. Pokazała różne skleby, domy i bary. Jeden szczególnie przykuł moją uwagę.
- Może tam zajedziemy? - spytałem pokazując przez otwartą szybę na owy bar.
- Ok.
Zajechaliśmy na parking i weszliśmy do środka. Był spory tłum ale udało nam się znaleźć wolny stolik. Podszedł do nas kelner, a ja zamówiłem na mój koszt dwa najdroższe drinki.
- To może opowiesz mi coś o sobie? - zaproponowałem, lekko przy tym się uśmiechając.
< Nathaly? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz