- Przegiąłeś - powiedziałam nieco wkurzona.
Wyszłam z domu i poszłam na jego tyły. Tam było małe jezioro do pływania. Chłopak poszedł za mną.
Stałam przy brzegu i ściągnęłam bluzkę. Położyłam ją na leżaku i udawałam obrażoną na niego. Podszedł do mnie i stanął tyłem do wody. W tedy lekko się uśmiechnęłam i wepchnęłam go do wody. Zaczęłam się śmiać jeszcze bardziej, bo tym razem on był jeszcze bardziej mokry niż ja. On nagle wyszedł z wody i złapał mnie podnosząc do góry. Skoczył do wody wraz ze mną. Wynurzyliśmy się w tym samym czasie:
- Głupi jesteś - powiedziała z uśmiechem - I to bardzo - dodałam lekko się śmiejąc.
< Logan ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz