- Nie ma się czego bać ... ja się tym zajmę. - szepnąłem z uśmiechem i dalej ją całowałem.
Ściągnąłem swą bluzkę, a w oczy rzucała się blizna po tygrysię ( po lewej stronie klaty ). Przesunąłem dziewczynę nieco dalej na łóżko i powoli zacząłem ją rozbierać. Po chwili zaczęła się zabawa ...
< Iv ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz