poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Od Nathaly c.d Edwarda

Rozmawialiśmy na różne tematy. Rozmowa trwała z godzinę i aż nie skończyły się drinki.
Nagle zadzwonił do mnie telefon.
- Przepraszam - lekko się uśmiechnęłam.
Gdy odebrałam go, musiałam jechać na komisariat.
- Na mnie już czas. Masz mój numer telefonu - podałam mu unikatową wizytówkę Klubu. Tam był numer, imię i nazwisko oraz zamieszkanie. - Dziekuj za spotkanie.
- Ja również. - uśmiechnął się - Spotkamy się jeszcze dzisiaj ? - zapytał
- Jeśli wrócę żywą z misji - lekko się zaśmiałam. - Prawdopodobnie wieczorem - dodałam.
Chłopak zapłacił za napoje i wyszliśmy do aut.
- Do zobaczenia - powiedziałam nie czekając na jego odpowiedź.
Dałam lampę (koguta) na dach i odjechałam z piskiem opon...

< Ed? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz