- No co ty - lekko się zaśmiałam - Nie będę zawracać ci głowy, a z resztą muszę wypełnić jeszcze jakieś papiery i z samego rana jechać do pracy - wytłumaczyłam - Za dużo tego ... - westchnęłam.
- To może ... - zaczął.
- Poradzę sobie - lekko się uśmiechnęłam - Dziękuję za dobrą herbatę, dobranoc. - dodałam wychodząc z domu.
- Dobranoc .. - powiedział i zamknął drzwi za mną.
Pojechałam do domu. Tam szybko wypełnił papiery, umyłam się i padłam do łóżka.
Rano ogarnęłam się, zjadłam coś na szybko i ruszyłam tym razem Laguną, bo kobra coś szwankuje.
Po pracy (godz 16 ) pojechała do garaży. Gdy parkowałam auto, obok stał Ed i coś robił przy swym aucie.
- Cześć - powiedziałam gdy wysiadłam z auta - Coś się popsulo ? - zapytałam
- Cześć. Nic takiego ... - lekko się uśmiechnął.
- A byś mi pomógł przy Kobrze ... Nissanie, coś się w nim stało, ale komputer nie może tego wykryć - powiedziałam i lekko uśmiechnęłam się do chłopaka. - a sama czasu nie mam by zajrzeć do środka ... - dodałam.
< Ed ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz