Dotknęłam dłonią jego ręki. Była znacznie większa i taka ciepła. Mogłabym go tak trzymać cały czas.
-Nie...Ale boję się, on może tu przyjść w każdej chwili.-odpowiedziałam lekko przerażona.
Zbliżyłam się do Fabian'a...Musnęłam delikatnie jego usta.
-Dziękuję.-szepnęłam
Fab ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz