Nathaly wyszła na taras i dość długo tam stała. Ją w tym czasie przeglądałem różne strony internetowe i natrafiłem na blog. Pisała go pewna Amerykanka. Był on o romantyźmie i te sprawy. Nmz namysłu zacząłem czytać post od początku. Nagle to pokoju weszła Nathaly.
- Co tam przeglądasz? - podeszła bliżej, a ją szybko zamknął przeglądarkę.
- A nic takiego...
< Nathaly? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz