- Smacznego, a i wcale mnie nie zanudziłaś. To dość inteeresujące... Wiesz co, jakbyś potrzebowała pieniędzy to mów śmiało. - uśmiechnąłem sie i zabrałem się za jedzenie swojego dania, czyli baraninę z młodymi ziemniaczkami oraz czerwone wino wytrawne. Po posiłku poprosiłem o rachunek i zwróciłem się do Aki:
- Może potrzebujesz jakichś wytworniejszych ciuchów na takie wyjścia, albo poprostu coś nowego ? Jeśli tak to mogłbym cię zabrać do pobliskiego centrum handlowego i coś ci kupić.
< Aki? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz