(...) Pojechałam do swojego domu. Tam ogarnęłam się, zjadłam coś i poszłam spać.
Nie mogłam zasnąć, bo cały czas miałam go w głowie. Spodobał mi się, lecz muszę go jeszcze poznać.
Rano zrobiłam to samo co wcześniej. Tym razem do klubu pojechałam autem.
Gdy zajechałam na klub, Logan już był. Że mieliśmy garaże koło siebie, to byłam blisko niego. Zaparkowałam i wysiadłam z auta:
- Cześć - zwróciłam się do Logan'a
< Logan ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz