czwartek, 15 maja 2014

Od Laury cd Logan'a

- O przepraszam.. To co pani zamawia ?
Nie przejęłam się tym zbytnio. Zamówiłam to co chciałam.
Po zjedzeniu trochę rozmawialiśmy by bliżej się zapoznać. Nagle usłyszałam jak bus zatrzymuje się z piskiem opon i wysiadają z niego ludzie. Do restauracji wpadli jacyś bandyci. Zaczęli strzelać w sufit, a wszyscy schowali się pod stoły. Wysłałam sygnał do policji że jest napad.
- Jeśli będzie cicho, wszyscy przeżyją ! - krzyknął jeden z nich.
Nagle ten sam zauważył mnie i podszedł do mnie, łapiąc za rękę i wyciągnął na środek. Reszta bandytów zabierała pieniądze z kasy.
- Hej piękne - szepnął z uśmiechem, oczywiście nie widziałam jego twarzy.
- Nie masz prawa tak do mnie mówić - powiedziałam stanowczo.
- Tak ? - przyłożył mi broń do brzucha - A teraz ? - zaśmiał się.
- Nie - kopnęłam go tak mocno że się schylił i dostał z kolana, padając na ziemię.
Wstał lekko obolały i przytrzymał mnie do ściany.
- A teraz błagaj o wybaczenie - powiedział ostro i znów przyłożył lufę do brzucha.
Spojrzałam na Logan'a który patrzył z niepokojem. Kiwnęłam głową tak by się nie ruszał i że sobie poradzę. Z tyłu wyciągnęłam pistolet i sama strzeliłam mu w brzuch. Schowałam się za kolumną, a podbiegł do Logan.
- Miałeś tam zostać ! - powiedziała zła
- Sama nie dasz rady - powiedział.
- Dam.
Odchyliłam się zza kolumny i strzeliłam kilka razy trafiając. Akurat przyjechała policja i wparowała do środka. Gdy niby było już bezpiecznie, skierowaliśmy się w stronę wyjścia. Nagle usłyszałam strzał i ogromny ból w plechach.
- To za nas su*o  ! - krzyknął bandyta.
W samą porę złapał mnie Logan, lecz ja już byłam nieprzytomna.

< Logan ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz