-Jedz za mną. To się dowiesz - Uśmiechnąłem się i wsiadłem do fury.Pojechałem przed siebie a dziewczyna za mną. Poskręcaliśmy trochę... I w końcu zaparkowałem... A Laura obok mnie. Wyłączyłem furę wziąłem portfel. Wysiadłem a dziewczyna już stała obok mojego auta.
-Choć- Uśmiechnąłem się i ruszyliśmy do Restauracji.. Dość drogiej...
Dziewczyna się zdziwiła i przez chwile zamilkła. W środku było jeszcze lepiej.
- Usiądź tutaj a ja za chwile przyjdę. - Dziewczyna usiadła a ja poszedłem coś zamówić. Oczywiście wiem że i tak kelnery chodzą ale miałem prośbę do właściciela... Udało mi się go szybko znaleźć. Pogadałem z nim trochę... Po chwili wróciłem do niej z kartą meni.
-Wybierz co bys chciała. - powiedziałem.
-A granica?
-Ja stawiam więc możesz wybrać co tylko chcesz. - przyszedł kelner.
-Co państwo zamawiają? -spytał
-Em.. ja poproszę filet z ryby z ryżem i z sałatą w śmietanie. - gdy mówiłem kelner zapisywał.
-A dla małżonki?
-To nie małżonka - zrobiło mi się głupio.
-O przepraszam.. To co pani zamawia?
<Laura? Brak weny :( >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz