- Jak się czujesz? - spytał troskliwym i spokojnym tonem...
- Dobrze - lekko się uśmiechnęłam - Nic takiego się nie stało ... bywało gorzej - dodałam.
Chwile rozmawialiśmy ze sobą.
- Mam nadzieje że nie siedziałeś tutaj te dni co spałam ? - spojrzałam mu w oczy, a on spuścił głowę - Głupek - dodałam śmiejąc się - Dziękuje - powiedziałam z uśmiechem.
< Logan ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz