-Fałsz? To nie był fałsz... To był cudne... Masz piękny głos - powiedziałem z uśmiechem.. Zadzwoniłem po kolegę który i tak miał mi przywieść moja kurtkę bo kiedyś zostawiłem.
-Zara ci pokaże jak ja fałszuje... - weszliśmy do kabiny i dałem jej płytę. Odpaliła... Założyliśmy słuchawki...
-I jak?
-Wy jesteście zespołem? -spytała
-Kiedyś graliśmy jako zespół. Nazywaliśmy się Big Time Rusch... Długa historia - zaśmiałem się.
<Laura?> Totalny brak weny :<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz