(...) rozmowa z jej szefem byla spokojna i z humorem... myslalem ze bedzie gorzej... narazie zostalem przyjety ale jako mlodzik . cos w typu stazu. dostalem pozwolenie na bron ( od wosjka tez mam) i znak policjanta. Moj pierwszy dzien. Akurat mialem sluzby z Laura. po tym pojechalismy do jej domu.
- moze wprowadzisz zoltodzioba- zasmialem sie. a ona zmierzyla mnie wzrokiem
- zartuje - przetarlem odruchowo nos i usiadlem na kanapie.
Laura?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz