Gdy wyszła dotarło do mnie, że to pytanie było niestosowne. Odczekałem chwilę po czy wyszedłem z domu, wsiadłem w Scion'a i pojechałem na tor. Jej tam nie było... Objechałem okolice klubu i dojerzdzając do kanionu ujrzałem ją opartą o zderzak swego auta. Podjechałem bliżej, wysiadłem z samochodu i podszedłem do Nathaly.
- Przepraszam jeśli cię moje pytanie uraziło ale chodzi o to, że musisz wiedzieć iż jestem czymś w stylu podrywacza... Poprosru lubię piękne dziewczyny i nie chciałbym abyś się na mnie zawiodła więc zadałem takie pytanie, a nie inne. Oczywiście jeśli bym się naprawdę zakochał zmieniłbym się...
< Nathaly? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz