Gdy zadzwoniła Nathaly od razu wsiadłem do auta i pojechałem gdzie kazała. Ujrzałem ją w kałuży krwi. Szybko wziągnąłem ją do swojego auta po czym jak najszybciej zawiozłem do szpitala. Nie wpuścili mnie z nią na sale więc czekałem na informacje. Na całe szczeście pozwoliła na udzielenie mi informaji o swoim stanie.
- Pacjentka straciła dużo krwi, wyjęliśmy kule i teraz dostaje krew oraz specjalne leki.
- Kiedy z tego wyjdzie?
- Za jakieś dwa dni będzie w pełni sił.
Odwiedzałem Nathaly codziennie.Gdy już czuła się lepiej odwiozłem ją do klubu lecz w obawie, że jeszcze jest osłabiona zaproponowałem:
- Może przenocowałabyś kilka dni u mnie? Miał bym na ciebie oko.
< Nathaly? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz