- Dobrze - uśmiechnęłam się - Zapusc sobie takie długie włosy i baw się nimi - zaśmiałam się i wstałam.
Mój znajomy przyjechał kobrą, bo musiałam coś jeszcze zrobić. Pojechałam do siebie i założyłam czarne bikini. Ubrałam się w ciuchy i wyszłam na dwór. Przed klubem czekał Ed. Podeszłam do niego:
- Możemy jechać kobrą ? - zapytałam robiąc słodkie oczka.
- Dobrze - uśmiechnął się.
Zaparkowal swoje auto i wsiadlismy do mojego Nissana.
- Jak będziemy wracać, to będziesz chciał kierować ? - zapytałam z uśmiechem.
- A jeśli coś zepsuje ? - zapytał żartując.
- W tym nic się nie da zepsuc - lekko się zaśmiała - Więc ?
< Ed ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz