- Pewnie ... jesteś jedyną osobą, którą kocham - powiedziałem z uśmiechem. - Masz jakieś wątpliwości co do tego ? - zapytałem.
- Nie ... chyba nie - powiedziała i lekko się uśmiechnęła.
Poszliśmy do auta i pojechaliśmy do znajomego po małego busa.
Później pojechaliśmy do jej domu/mieszkAnia i pomogłem jen z pakowaniem się.
< Iv ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz